środa, 10 października 2012

Wędkarz

Po baaaaaardzo długim czasie oraz wielu nieprzewidzianych przerwach nareszcie skończyłam coś.
Oto to.

Obrazek powstał z myślą o moim synku. Jednak wiele razy traciłam motywację. Raz po raz nitki mi się plątały, to zabrakło mi jakiegoś koloru, to w końcu przestawał mi się ten motyw podobać...

No ale zawzięłam się i oto jest już na półce :)





Czyste sumienie mam :D

Jeszcze chciałam Wam pokazać, jaką niespodziankę zrobiła nam Marta. Przesłała mi kolejne fotki z naszej sesji zdjęciowej.
Łezka się zakręciła, bo niby to tak niedawno było, a jak wszystko szybciutko się zmienia.

To zdjęcie mnie rozczula mała rączka z tatusiową podporą :D




3 komentarze:

Świdrygałki pisze...

Zdjęcie jest rozczulające i jedyne w swoim rodzaju:)
A z poplątanych jak to ujęłaś niteczek powstał obrazek ,który kiedyś będzie cudowną pamiątką dla Twojego synka.Pamiątką zrobioną własnoręcznie przez mamusię:)

marta pisze...

Uwielbiam Cię :*

Ela pisze...

Cudowne to zdjęcie :))
Wędkarz słodziak :)