poniedziałek, 9 lipca 2012

jestem, jestem...

ostatni miesiąc obfitował w wiele atrakcji - mniej lub bardziej wesołych. Bywało fatalnie, ale teraz wszystko idzie ku dobremu :D

Stąd właśnie moja nieobecność tutaj, a w związku z tym wiele zaległości - muszę się uporać z fotkami i na pewno już niedługo będę się "chwalić".

Na początek tylko mały look na mój balkon, gdzie pojawiły się pierwsze pomidorki :D

4 komentarze:

Świdrygałki pisze...

Doczekać się własnych pomidorków na balkonie to duuże wydarzenie i wielka radość:)

GREGORIUS pisze...

Gratulacje i mam nadzieję ,że będą obłędnie pyszne.

marta pisze...

Oj masz Ty rękę do roślinek, Kochana :)
P.S. Nareeeeeszcie odpaliłaś bloga!!! :):):*

malutka pisze...

Trzymam kciuki za dalszy rozwój sytuacji:)
Pozdrawiam