wtorek, 27 marca 2012

rocznicowo

weny nie mam. pisałam, że święta tuż, tuż a u mnie jakoś takoś.
sławetne porządki czekają - o co chodzi z tymi porządkami?? przecież na co dzień sprzątam, to teraz jeszcze jakies wielkie sprzątanie, wiosenno-przedśiąteczne się oczekuje :(

eh - chyba dziś taki dzień na narzekanie, bo na słoneczku dużo pobyłam i mnie lekko przygrzało, a że ja światło-, ale nie słońco-lubna jestem to tak się skończyło :(

tymczasem szybciutko pokazuję karteczkę rocznicową



3 komentarze:

Ewa pisze...

ale śliczna! :)
u mnie też ostatnio motyle były w natarciu, choć z innej okazji i w innej kolorystyce :)

Świdrygałki pisze...

Co do weny to sama przychodzi czasem niespodziewanie i to jest piękne!
Co do przedświątecznych porządków to staramy się robić to w miarę regularnie.Niekoniecznie dlatego ,że święta tuż ,tuż:)Myślę,że ludzi ogarnia taka wiosenna potrzeba pozbywania się starych ubrań,rzeczy które zaczynają przeszkadzać jak pierwsze promyki słońca oświetlają naszą przestrzeń.Pozdrawiam:)

marta pisze...

też mam dziś wkurwa kochana ;/ od samego rana, także