niedziela, 26 lutego 2012

chciałabym wrócić

nie było mnie baaardzo długo - oj nie było.
różne zawirowania mnie do tego zmusiły - z perspektywy czasu - nic strasznego, ale jakoś tak wyszło, że na jakiś czas nie miałam ani ochoty, ani siły robić, pisać i w ogóle.

W moim życiu spore zmiany, nowe spojrzenie na świat i na przyszłość, więc chciałabym, na znak, że już dobrze, powrócić, ale czy dam radę tak systematycznie i w ogóle??

W moje codzienne pasje wkradają się zupełnie nowe, nieznane mi do tej pory działania - być może, że właśnie rodzi się we mnie ogrodnik. Kto wie??

No nic - postanawiam, że wracam, cokolwiek miałoby się dziać :)

3 komentarze:

Ewa pisze...

Rzeczywiście dawno Cię nie było - ale jesteś :) Cieszę się że wracasz :)

Oleander pisze...

Super! Pamiętaj, że to Ty jesteś panią swojego działania i nie musisz nic na siłę. Cieszę się, że jesteś :D

Brises pisze...

:*:*:*