piątek, 13 maja 2011

po burzy...

zawsze wychodzi słoneczko (wcześniej, czy później). po całonocnej ulewie znowu jest kolorowo...
Dlatego dziś przedstawiam wiosenną torebeczkę dla pewnej Patrycji. Podobno się podobała :)

od środka zamykana na rzep, ale z zewnątrz imitacja kwiatowego guzika

delikatne ozdoby, żeby nie było "jarmarcznie" - hehe. A tak przy okazji - myślałam, że przeszycia na papierze robi się łatwiej. Albo to mnie po prostu maszyna nie chciała słuchać :( no nad tym muszę jeszcze popracować.


i środeczek

4 komentarze:

Ewa pisze...

Jestem przekonana, że się podobała - jest U-RZE-KA-JĄ-CA :)

kamarek pisze...

Fajna torebeczka.

JaMajka pisze...

Genialna torba :) A jaką masz maszynę?

MuzaJo pisze...

Torebeczka świetna, a taka żaba siedzi u mnie w pokoju i cieszy się, że wreszcie zobaczyła siostrę.