piątek, 9 kwietnia 2010

PLAN wykonany :)



Moja ptaszyny skończone - już były dawno, ale jakoś weny nie było na robienie zdjęć:)
skład: filc w arkuszach, kolorowy kordonek, guziczki - najmniejsze jakie znalazłam i wata - okropność - na szczęście ptaszyny nadziewał mąż ;) ja na watę mam uczulenie, hihi...


no i dziś się zdenerwowałam - bo mam nowy komputerek i właśnie wygasła mi testowa licencja na te wszystkie programy, które są przy nowym komputerku - a że w tym miesiącu już wypłata wydana ;) to pozostaje mi się męczyć z jakimiś darmowymi programami z neciku...
ale niedługo już będę miała zupełnie nowy fajny programik do obróbki fotek, hihi... bardzo się cieszę, ale to dopiero za kilka tygodni :D

a to moje ptaszyny

Brak komentarzy: