niedziela, 21 marca 2010

Czyżby wiosna???

za oknem deszcz - ale chyba już jakby taki cieplutki, bo wiosenny :)
gdzieś tam zza chmur nieśmiało przebija słoneczko, a na gałązkach ni stąd ni zowąd ptaszyny rozćwierkane :)
a u mnie dużo pracy!!! ale niestety obowiązkowej na robótki mało czasu niestety :( ale coś tam staram się stworzyć
udało mi się (w końcu) zrobić "biżu" dla szarej (kini)
z wymianki - mam nadzieję, że o to mniej więcej jej chodziło :) - ja od niej dostałam płytki winylowe - jeszcze nie wiem, co z nimi zrobię, ale wiosna sprzyja powstawaniu nowych pomysłów, więc mam nadzieję, że już niedługo moja kreatywność się obudzi :)

A poniżej prezentuję moje filcowe brochy (jedna z nich właśnie dla kini) - szczerze??? są mega - chyba nie chciałam,żeby wyszły takie duże - ale jeśli chodzi o filcowanie na mokro to dopiero się uczę :)




Brak komentarzy: