środa, 27 stycznia 2010

zimowy sen i prezent dla babci






Wiem, wiem Dzień Babci był bardzo dawno temu, ale nie wiem, dlaczego tamten tydzień tak szybko minął (i połowa tego też, eh...)
Wizyta u babci, czy to jednej, czy drugiej zawsze kończy się bólem brzucha. Tyle smakołyków, których nie można nie zjeść i te kawki, nalewki i inne takie...
no cóż, ale było, minęło. weekend też już za nami a za pasem następny. nie chcę nic mówić, ale to już ostatni weekend styczna, a dopiero co był Sylwester no nie??

Chyba się obudzę w marcu, stwierdzając, że jeszcze nic w tym roku nie zrobiłam. A nie, przepraszam - zrobiłam - albumik dla babci - dużo niedociągnięć, ale dopiero się uczę ;)

Brak komentarzy: